Dowcipy

I to i to trzeba złamać, żeby załadować od tyłu! - Co oznacza dla blondynki termin "bezpieczny dowcipy Dokładne zamknięcie drzwi samochodu! - Jaka jest gra wstępna blondynki? - Pół godziny zebrania! - Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół? - Małżeństwo! - Co ma wspólnego piecyk kuchenny z blondynką? - Jedno i drugie trzeba rozgrzać przed włożeniem kawałka mięsa! Dwie blondynki siedzą w kinie.

Kowalski, podaj liczbe dwucyfrowa. - 18. - A jesli przestwaisz cyfry? - Nie wiem. - Jasiu, podaj... -33. Przychodzi ucieszony Jasiu do domu, i mowi : - Mamus, dostalem piatke z polskiego ! -Co sie cieszysz, i tak masz raka. - Mamusiu dzieci w szkole mowia, ze duzo jem. - Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj sie to nie prawda, tylko zjedz zupke bo mi wanna potrzebna. - Mamusiu dzieci w szkole mowia, ze mam dlugie zeby! - Nie, nie Jasiu.

Która z nich ma najlepszą figurę? - Oczywiście blondynka, bo ma 19 lat! Blondynki przechodziły test na inteligencję. Każda z nich otrzymała stalowy sześcian, w którego ściankach wycięto otwory o kształcie koła, kwadratu, trójkąta. W otwory te miały wrzucić klocki o tych samych kształtach. Po podsumowaniu wyników sporządzono raport: "Wszystkie panie wykonały test celująco. Pięc procent zdających wykazało się przy tym niepospolitą inteligencję, dziewięćdziesiąt pięć procent niepospolitą siłą." Blondynka, nauczycielka chemii, pokazuje uczniom probówkę z jakimś żółtym płynem i mówi: - Proszę bacznie obserwować probówkę. Farmerka niezwruszona pewnie wykrzykuje znane cuda.

Zobacz też