Smieszne
Dzieci odpowiadaja
roznie; jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd..
- A u was w domu Jasiu ? - Pyta pani. Jasiu:
- No, ja to prose pani spie na materacu, ale moi rodzice to chyba na snurku...
- Jak to na sznurku ??? - Dziwi sie pani.
- Dokladnie nie wiem - mowi Jasio - ale slysalem rano jak mamusia mowila do
tatusia: 'stary, spuszczaj sie szybciej, bo nie zdazysz do roboty...'
Przychodzi maly Jas do szkoly ma cala opuchnieta i czerwona
twarz, pani sie pyta:
- Co sie stalo Jasiu?
- Ooossss
- No co sie stalo....
- Ooooosssssaaaaa
- Co osa ?? Ugryzla cie ??
-Nie, tato lopata zabil !
Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z
medycyna.
Z tym i z tym jest dobrze w domu, ale wstyd się pokazać na ulicy! - Dlaczego tak wielu mężczyzn ucieka od swych blondynek nad wodę łowić ryby? - Bo ryby głosu nie mają! - Czym się różni blondynka od mężczyzny? - Kiedy blondynka chce być szczęśliwa z mężczyzną, powinna go doskonale rozumieć i trochę kochać. Kiedy mężczyzna chce być szczęśliwy z blondynką powinien ją bardzo kochać i w ogóle nie starać się jej zrozumieć! - Co robi głupiec, kiedy chce zobaczyć nagą blondynkę? - Żeni się z nią! - Co daje blondynce największą satysfakcję? - Chyba uroda... - Nie, brak urody u innych kobiet! - Jak najłatwiej wpaść blondynce w oko? - Udawać, że się jej nie widzi! - Jaka jest różnica między blondynką a stonką? - Stonka sieje spustoszenie z ziemniakach, a blondynka w kieszeni! - Jaka jest różnica między muchomorem sromotnikowym a blondynką? - Muchomor sromotnikowy truje tylko raz, a blondynka całe życie! - Dlaczego blondynka jest jak brylant? - Bo jest najbezpieczniejsza pod kluczem! - Dlaczego nie należy pożądać cudzej blondynki? - Bo można ją mieć później na utrzymaniu! - Czym się różni mądra blondynka od Yeti? - Yeti już ktoś widział! - Dlaczego blondynka postrzelona w głowę umiera dopiero po kilku minutach? - Kula szuka mózgu! - Co blondynka nazywa sukcesem? - Wszystkie swoje kapitulacje! - Jak blondynka wchodzi na film od osiemnastu? - Przyprowadza ze sobą siedemnastu znajomych! - Jak ściągnąć z drzewa jednoręką blondynkę? - Pomachać do niej! - Co jest ambicją życiową blondynki? - Wyglądać jak Madonna i nauczyć się alfabetu! - Jak chodzi blondynka, żeby nie zdzierać obcasów? - Boso! - Co najdroższego podarowała nam natura? - Blondynki! - Co nie grozi blondynce? - Że zgłupieje! - Jak rozsiać plotkę? - Powierzyć ją w tajemnicy blondynce! - Co by się stało, gdyby wszystkie polskie blondynki wywieźć do Rosji? - W obu krajach podniósłby się współczynnik inteligencji! - Dlaczego blondynki nie myją zębów? - Bo im się mydło do buzi nie mieści! - Co robi blondynka gdy siedzi na książce z zamkniętymi oczami? - Czyta z ruchu warg! - Dlaczego blondynka zanim wejdzie do wanny, okrąża ja dookoła? - Szuka wejścia! - Co mówi blondynka, liżąc loda na patyku? - Ojej, ale on zimny! - Jak długo można patrzeć na blond teściową jednym okiem? - Póki się muszka ze szczerbinką nie pokryją! - Dlaczego blondynka w sądzie domaga się rozprawy przy drzwiach zamkniętych? - Bo boi się przeciągów. - Jak zatopić łódź podwodną pełną blondynek? - Zapukać, same otworzą właz. - Jak posadzić cztery smieszne na jednym krześle? - Odwrócic krzesło do góry nogami. - Co mówi blondynka gdy widzi skórkę od banana? - Znowu się pośliznę! - Jakie trzy przyciski ma blondynka? - Kuchnia, seks, off. Blondynka na zakupach Przychodzi brunetka do sklepu blondynki i pyta: - Czy mogę zadzwonić? - Tak, oczywiście! Wyjęła więc z kieszeni dzwonek i zadzwoniła. Nazajutrz przychodzi blondynka do sklepu brunetki i pyta: - Czy mogę zatelefonować? Blondynka kupiła telefon komórkowy.
Nagle wchodzi Wacus i pyta : - Mamusiu co to takiego ? Zaklopotana mama po krotkim namysle odpowiada : - Szczoteczka do zebow ; taka duza szczoteczka ... - E tam wcale nie duza. Tatus to ma szczoteczke i to na kiju ! Widzialem, jak ciocia Lusia zeby nia czyscila. Syn do ojca: - Tato, slyszalem ze twoj ojciec byl pojebany... -Chyba twoj! - Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie zarznal... -Zerznal synku, zerznal... Pani w szkole do Jasia: - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoly!! Jasio na to (spokojnie): - Ja nie mam ojca. - A co mu sie stalo? - pyta zdziwiona nauczycielka. - Walec go przejechal. - No to niech przyjdzie matka. - Matke tez przejechal walec. - A dziadka masz? - powiedziala z odrobina zwatpienia. - Nie. - Czy jego tez przejechal walec?! - pytanie wykazywalo nieomal zdumienie. - Tak. - A babcie?!? - tu glos nauczycielki zaczal objawiac brak nadziei na uzyskanie pomyslnej odpowiedzi. - Tez. Farmerka niezwruszona pewnie wykrzykuje znane cuda.
Z tym i z tym jest dobrze w domu, ale wstyd się pokazać na ulicy! - Dlaczego tak wielu mężczyzn ucieka od swych blondynek nad wodę łowić ryby? - Bo ryby głosu nie mają! - Czym się różni blondynka od mężczyzny? - Kiedy blondynka chce być szczęśliwa z mężczyzną, powinna go doskonale rozumieć i trochę kochać. Kiedy mężczyzna chce być szczęśliwy z blondynką powinien ją bardzo kochać i w ogóle nie starać się jej zrozumieć! - Co robi głupiec, kiedy chce zobaczyć nagą blondynkę? - Żeni się z nią! - Co daje blondynce największą satysfakcję? - Chyba uroda... - Nie, brak urody u innych kobiet! - Jak najłatwiej wpaść blondynce w oko? - Udawać, że się jej nie widzi! - Jaka jest różnica między blondynką a stonką? - Stonka sieje spustoszenie z ziemniakach, a blondynka w kieszeni! - Jaka jest różnica między muchomorem sromotnikowym a blondynką? - Muchomor sromotnikowy truje tylko raz, a blondynka całe życie! - Dlaczego blondynka jest jak brylant? - Bo jest najbezpieczniejsza pod kluczem! - Dlaczego nie należy pożądać cudzej blondynki? - Bo można ją mieć później na utrzymaniu! - Czym się różni mądra blondynka od Yeti? - Yeti już ktoś widział! - Dlaczego blondynka postrzelona w głowę umiera dopiero po kilku minutach? - Kula szuka mózgu! - Co blondynka nazywa sukcesem? - Wszystkie swoje kapitulacje! - Jak blondynka wchodzi na film od osiemnastu? - Przyprowadza ze sobą siedemnastu znajomych! - Jak ściągnąć z drzewa jednoręką blondynkę? - Pomachać do niej! - Co jest ambicją życiową blondynki? - Wyglądać jak Madonna i nauczyć się alfabetu! - Jak chodzi blondynka, żeby nie zdzierać obcasów? - Boso! - Co najdroższego podarowała nam natura? - Blondynki! - Co nie grozi blondynce? - Że zgłupieje! - Jak rozsiać plotkę? - Powierzyć ją w tajemnicy blondynce! - Co by się stało, gdyby wszystkie polskie blondynki wywieźć do Rosji? - W obu krajach podniósłby się współczynnik inteligencji! - Dlaczego blondynki nie myją zębów? - Bo im się mydło do buzi nie mieści! - Co robi blondynka gdy siedzi na książce z zamkniętymi oczami? - Czyta z ruchu warg! - Dlaczego blondynka zanim wejdzie do wanny, okrąża ja dookoła? - Szuka wejścia! - Co mówi blondynka, liżąc loda na patyku? - Ojej, ale on zimny! - Jak długo można patrzeć na blond teściową jednym okiem? - Póki się muszka ze szczerbinką nie pokryją! - Dlaczego blondynka w sądzie domaga się rozprawy przy drzwiach zamkniętych? - Bo boi się przeciągów. - Jak zatopić łódź podwodną pełną blondynek? - Zapukać, same otworzą właz. - Jak posadzić cztery smieszne na jednym krześle? - Odwrócic krzesło do góry nogami. - Co mówi blondynka gdy widzi skórkę od banana? - Znowu się pośliznę! - Jakie trzy przyciski ma blondynka? - Kuchnia, seks, off. Blondynka na zakupach Przychodzi brunetka do sklepu blondynki i pyta: - Czy mogę zadzwonić? - Tak, oczywiście! Wyjęła więc z kieszeni dzwonek i zadzwoniła. Nazajutrz przychodzi blondynka do sklepu brunetki i pyta: - Czy mogę zatelefonować? Blondynka kupiła telefon komórkowy.
Nagle wchodzi Wacus i pyta : - Mamusiu co to takiego ? Zaklopotana mama po krotkim namysle odpowiada : - Szczoteczka do zebow ; taka duza szczoteczka ... - E tam wcale nie duza. Tatus to ma szczoteczke i to na kiju ! Widzialem, jak ciocia Lusia zeby nia czyscila. Syn do ojca: - Tato, slyszalem ze twoj ojciec byl pojebany... -Chyba twoj! - Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie zarznal... -Zerznal synku, zerznal... Pani w szkole do Jasia: - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoly!! Jasio na to (spokojnie): - Ja nie mam ojca. - A co mu sie stalo? - pyta zdziwiona nauczycielka. - Walec go przejechal. - No to niech przyjdzie matka. - Matke tez przejechal walec. - A dziadka masz? - powiedziala z odrobina zwatpienia. - Nie. - Czy jego tez przejechal walec?! - pytanie wykazywalo nieomal zdumienie. - Tak. - A babcie?!? - tu glos nauczycielki zaczal objawiac brak nadziei na uzyskanie pomyslnej odpowiedzi. - Tez. Farmerka niezwruszona pewnie wykrzykuje znane cuda.