Prezent dla Męża

Nie ma na świecie Jankesa o takim obwodzie pasa. Cieszę się po królewsku ze spotkania ziomka. Podaj mi rękę, człowieku! Witam pana serdecznie! Uścisnęli sobie ręce. Grubas rzekł: — Niech pan popędzi swego konia. Przecież nie możemy tutaj zostać. Jak dawno przebywa pan w Stanach Zjednoczonych? — Przeszło dziesięć lat. — Zapewne zapomniał pan język niemiecki? Obaj rozmawiali dotąd po angielsku.

Wśród wielu teorii na temat zawartości walizki, że jest tam złoto czy diamenty z wściekłych psów najciekawsza jest o duszy Marcellus’a. Co za tym przemawia? Po pierwsze zwróćmy uwagę na oślepiającą poświatę. Z chwilą otwarcia walizki przez Vincenta, ta pada na jego twarz, rzecz emanuje mocnym, jasnym światłem. Za drugim razem widzimy ją, w chwilę po tym, jak Brett zostaje zastrzelony, to z niego emanuje poświata, zupełnie jakby dusza uciekała z martwego ciała, zaraz po śmierci.

Jazda konna dała mu się we znaki. — Pan Bob być bardzo chory, bardzo chory — rozpaczał. — Pan Bob nie mieć już skóry na nogach. Cała skóra być starta, a teraz spodnie kleić się do kości i boleć pana Bob. Kto być winien? Siuksowie Ogallalla. Kiedy pan Bob ich znaleźć, pan Bob ich zakatrupić i oni wszyscy umrzeć! Pan Bob nie móc jechać, nie móc stać, Prezent dla Męża móc leżeć. Pan Bob mieć jakby ogień w kościach. — Jest na to środek — powiedział Marcin. Farmerka niezwruszona pewnie wykrzykuje znane cuda.

Zobacz też